Oliwia

Oliwia
Pamiętamy
Data urodzenia: 25.12.2019
Data przyjęcia: 16.01.2020

Oliwia – nasz Bożonarodzeniowy Cud.

Mam 29 lat nazywam się Katarzyna i jestem mamą dwójki cudownych dzieci: syn Dawid (3 lata) i Oliwia (niecałe 2 miesiące). Mąż Przemek (32 lata) pracuje i pomaga mi w domu. Mamy też swojego pupila, Rico jest maltańczykiem miniaturką. Mieszkamy w małym mieście jakim jest Grajewo. Gdy zaczęliśmy starać się o drugie dziecko chcieliśmy żeby była to dziewczynka. Na pytanie, czy Dawidek chce braciszka czy siostrzyczkę od razu odpowiadał, że siostrę. Kiedy zaszłam w ciążę cieszyliśmy się i czekaliśmy kiedy dowiemy się jaka jest płeć dziecka. Postanowiliśmy, że tak jak w pierwszej ciąży pojedziemy na badanie połówkowe i wtedy się dowiemy. Lekarz potwierdził, że jest to dziewczynka, ale oznajmił nam, że ma małą torbielkę w główce, która powinna się wchłonąć. Skierował nas do Warszawy na dokładne badania. Zrobiono mi amniopunkcje, a lekarz odczytując wyniki badań oznajmił mi, że moje dziecko ma poważną wadę genetyczną i albo nie dożyje porodu albo odejdzie w pierwszych dniach życia. Zasugerował nawet, że powinnam lecieć do Anglii i tam przerwać ciążę, bo według polskiego prawa tu było już za późno. Diagnoza była jak zawalenie się ogromnego budynku na mnie, nie mogłam się uspokoić, cały czas płakałam, a przy tym nie mogłam normalnie oddychać. Na początku była rozpacz, potem wyparcie i myśl, że to musi być pomyłka. Dużo czytałam w internecie, postanowiłam już nie płakać, być silna i zawierzyć Oliwię Bogu i Matce Bożej. Duże wsparcie dostaliśmy od rodziny i przyjaciół, którzy cały czas modlili się o nasze Maleństwo. Miałam dobre przeczucie i postanowiłam walczyć o Nią mimo wszystko. Teraz nasz Skarb ma prawie 2 miesiące jest z nami, a my cieszymy się każdą chwilą spędzoną z naszą Kruszynką w domu.

X