W sobotę, w białostockich Spodkach podczas zabawy choinkowej, spotkali się obecni, byli podopieczni, ich rodziny oraz pracownicy i przyjaciele Fundacji. W jednym wyścigu, w jednym kółku czy pociągu uczestniczyły dzieci zdrowe i chore.
Ta integracja jest magiczna, jak występ iluzjonisty Łukasza Granta, który uświetnił choinkę. Cała impreza odbyła się w stylu „jaskiniowców”. Było więc przenoszenie wielkiej kości, przetaczanie ogromnego głazu, szalone, plemienne tańce czy też przeganianie tygrysa okrzykiem „uga buga!”
Obowiązkowo pojawiły się też oczywiście prezenty i poczęstunek. Największym darem jest jednak zawsze atmosfera, poczucie wspólnoty i czerpanie z życia wszystkich dobrych chwil.
– Połączyła nas choroba i cierpienie dzieci. Potrafimy się też jednak wspólnie bawić, cieszyć się. Dziś jest ten dzień, gdy nie mówimy o chorobie, tylko spędzamy radośnie czas – mówiła Ewa Sadowska,
wiceprezes Fundacji „Pomóż Im”.
Zapraszamy do obejrzenia galerii radości – zdjęć, wykonanych przez Tomka Grzesia.

Udostępnij innym: