Na białostockim jarmarku można było poczuć magię Świąt, choć śniegu jak na lekarstwo. Byliśmy tam od 5 do 7 grudnia 2025, by zbierać pieniądze na rzecz domowego hospicjum dla dzieci.
Piękne światełka, świąteczne piosenki, karuzele i stragany z tysiącami atrakcji przyciągnęły jeszcze więcej tysięcy mieszkańców na białostocki Rynek Kościuszki. Przyszli, by wybrać upominki dla swoich bliskich, kupić smakołyki albo nacieszyć się atmosferą.
Mieli też okazję przysłużyć się dobrej sprawie. Chętnie odwiedzali przez trzy dni stoisko naszej Fundacji. Przekazywali darowizny, by wspomóc małych podopiecznych hospicjum. W zamian mieli szansę wybrać upominki dla swego domu – oryginalne stroiki i piękne świąteczne ozdoby.
A było z czego wybierać. Oryginalne i zachwycające upominki powstały dzięki pomysłom i pracy wolontariuszy ze szkół, organizacji i indywidualnych osób z naszego regionu.
Bardzo dziękujemy Wam wszystkim, drodzy Wolontariusze i drodzy Darczyńcy, bo w zabieganym i niespokojnym świecie podtrzymujecie płomień dobra. A w przedświątecznej atmosferze odradza się nadzieja, którą opisał Wojciech Młynarski w „Wierszu na Boże Narodzenie”:
Takie prościutkie przemyślenie
Na Święta w głowę mi się wwierca
Że każde Boże Narodzenie
To jest pytanie o stan serca
Gdy złączy nas stajenka cicha
Czujemy jedną chwilę małą
Że nasze serce jeszcze dycha
Że nie ze wszystkim nam stwardniało
Że został mały punkt, szczelina
Gdzie się choć jedna iskra złoci
Od której nagle się zaczyna
Płomyk nadziei i dobroci (…)


