W opiece domowej nad dzieckiem z niepełnosprawnością codzienność to suma drobnych, powtarzalnych czynności. Mycie, przenoszenie, pielęgnacja. Kiedy łazienka jest ciasna i niefunkcjonalna, każda z tych chwil staje się wyzwaniem ponad siły. Mama Dawida, jednego z naszych podopiecznych, przez lata mierzyła się z barierami, których nie dało się przeskoczyć samą siłą miłości.

Wąskie drzwi, wysokie progi i wanna, która zamiast pomagać, stała się przeszkodą nie do przejścia. Dawid był pielęgnowany wyłącznie w łóżku. Jego mama po prostu nie miała już fizycznej siły, żeby bezpiecznie go podnieść i przenieść. Ta bezradność bolała najbardziej, a stres i zmęczenie odkładały się w kręgosłupie każdego dnia.

Zmiana, którą widać i czuć

Dziś ta historia ma zupełnie inny kolor. Dzięki darowiźnie od firmy R/S Budownictwo S.A. oraz prywatnemu wsparciu Pani Anny Kowalewskiej, zebraliśmy fundusze na całkowitą odmianę tej przestrzeni. Firma Mikabo wzięła sprawy w swoje ręce i przeprowadziła remont, o jakim rodzina wcześniej nawet nie marzyła.

To nie było tylko „pudrowanie” rzeczywistości. Zaczęliśmy od podstaw, wymieniając całą instalację wodno-kanalizacyjną oraz elektryczną, by dać rodzinie spokój na długie lata.

Co zmieniło się w codzienności Dawida?

  • Poszerzyliśmy wejście, by do łazienki mógł swobodnie wjechać podnośnik.
  • Zlikwidowaliśmy progi, które blokowały każdy ruch wózka.
  • W miejsce niefunkcjonalnej wanny pojawił się ogromny, bezbrodzikowy prysznic.

Moment, w którym znika lęk

Liczby i zakres prac to tylko tło dla emocji, które zobaczyliśmy na miejscu. Kiedy Dawid pierwszy raz od bardzo długiego czasu poczuł na skórze ciepłą wodę pod prysznicem, był po prostu szczęśliwy. Ten spokój udzielił się wszystkim – jego mamie i siostrom. Z ich domu zniknął właśnie jeden z największych problemów, a wieczorna toaleta przestała być źródłem lęku, stając się spokojnym rytuałem. Kiedy łazienka przestaje być torem przeszkód, rodzina zyskują czas i siły, które wcześniej tracili na fizyczną walkę z architekturą.

Ludzie, którzy zburzyli mury

Ten remont to dowód na to, że pomaganie ma najbardziej namacalną formę – w betonie, ceramice i szczerym zaangażowaniu. Chcemy z całego serca podziękować firmie R/S Budownictwo S.A., Pani Annie Kowalewskiej oraz ekipie z firmy Mikabo. Dziękujemy, że pomogliście nam zburzyć te mury. Dosłownie i w przenośni. Pokazaliście, że hospicjum domowe to nie tylko medycyna, ale przede wszystkim dbanie o to, by dom pozostał dla dziecka bezpieczną i wygodną przystanią. Bez Was ten uśmiech nie byłby możliwy.