Za nami kolejna, już XVI kwesta żonkilowa w ramach kampanii Pól Nadziei. Kiedy w niedzielę ulice Białegostoku wypełniły się żółtymi żonkilami, po raz kolejny przekonaliśmy się, że nasi mieszkańcy mają ogromne pokłady dobra. Centrum miasta stało się miejscem spotkań, uśmiechów i gestów, które dla podopiecznych Fundacji „Pomóż Im” znaczą więcej, niż mogłoby się wydawać.

Tradycja, która łączy pokolenia

Pola Nadziei to program międzynarodowy, ale w naszym regionie ma on swój unikalny, domowy charakter. Od szesnastu lat jesienią wspólnie sadzimy cebulki, by wiosną zbierać owoce tej pracy. Ten cykl przypomina nam o nieuchronności zmian, ale też o nadziei, która odradza się mimo trudności. Żonkil, symbol solidarności z chorymi, stał się znakiem rozpoznawczym kampanii .Przez te lata nauczyliśmy się, że hospicjum to nie tylko medycyna i specjalistyczny sprzęt. To przede wszystkim obecność. Dzięki środkom zebranym podczas tegorocznej kwesty będziemy mogli nadal docierać do domów nieuleczalnie chorych dzieci, by zapewniać im godne życie bez bólu, w otoczeniu najbliższych.

Wolontariat jako lekcja życia

Szczególną uwagę chcemy poświęcić naszym wolontariuszom. Widok młodych ludzi z puszkami, którzy z odwagą i zaangażowaniem podchodzili do przechodniów, napawa nas dumą. Wolontariat w ramach Pól Nadziei to dla nich coś więcej niż tylko zbieranie funduszy. To wyjątkowa okazja, by uczyć empatii i otwartości na drugiego człowieka.

Często zastanawiamy się, jak rozmawiać z dziećmi i młodzieżą o chorobie czy cierpieniu. Udział w takiej akcji daje gotowe odpowiedzi. Młodzi ludzie uczą się, że pomoc nie zawsze musi być wielkim, spektakularnym czynem. Czasem to po prostu poświęcony czas, uśmiech i wręczony kwiatek. To budowanie postaw prospołecznych, które zostają w nich na całe życie. Dzięki temu rośnie pokolenie ludzi wrażliwych, którzy nie odwracają wzroku, gdy ktoś obok potrzebuje wsparcia.

Dziękujemy, że jesteście z nami

Chcemy podziękować każdemu, kto zatrzymał się przy naszym wolontariuszu. Dziękujemy szkołom i przedszkolom i instytucjom, które zaangażowały się w tworzenie własnych „Pól Nadziei” przed swoimi siedzibami. To dzięki Waszemu zaufaniu możemy otaczać opieką nie tylko chore dzieci, ale też ich rodziny, wspierając je w trakcie choroby i w trudnym czasie żałoby. Szesnasta kwesta dobiegła końca, ale nasza praca trwa każdego dnia. Środki, które trafiły do puszek, zamienią się teraz w realne wsparcie dzieci dla których liczy się każdy dzień.

Dziękujemy, że po raz kolejny pokazaliście, jak wielką moc ma wspólnota. Do zobaczenia za rok, pod znakiem żółtego żonkila.